Słyszeliście o kodach QR? Może już spotkaliście się z tym na ulicy? Jest to stosunkowo nowa technologia, już szeroko używana w USA, Europie i Azji. Za pomocą swojego telefonu, możecie zeskanować charakterystyczny, czarno biały kod i uzyskać informacje przygotowane przez firmę lub instytucję, która stworzyła kod. Może to być kupon, strona internetowa, informacja o produkcie.
Mogłoby się wydawać, że jest to wyjątkowo “użytkowa” technologia, dość niewdzięczna z punktu widzenia marketingowego. W każdym razie trzeba się trochę napocić, żeby przekonać przechodnia do zeskanowania kodu.
Od czego jednak pomysłowość i kreatywność :)
Poniżej możecie zobaczyć jedne z ciekawszych ostatnio kampanii marketingowych z wykorzystaniem tego narzędzia.
- Emart, koreańska sieć handlowa wykonała badania, wg których okazało się, że sprzedaż zawsze znacznie spada w trakcie lunchu. Żeby podreperować obrót, zaprojektowali specjalne, trójwymiarowe kody QR widoczne tylko między 12:00 a 13:00, dzięki odpowiedniej grze cieni (poniższe wideo). Czy sami nie chcielibyście dowiedzieć się, czy słońce utworzy działający kod? :)
- http://www.youtube.com/watch?v=EvIJfUySmY0
2. GUINNESS QR cup
Z Guinessem poszło już łatwiej. Sam napój, dzięki czarnemu kolorowi, idealnie nadaje się jako tło dla kodów :) . Świetna kampania, gdzie tylko kufel prawdziwego, 100% Guinessa gwarantuje działanie kodu, który prowadzi do kuponu na... następne piwo. Ktoś spragniony? :)
via: tunaman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz